Licealiści ze Strzegomia pobili rekord najdłuższej lekcji świata
Wytrzymali 69 godzin. O trzy więcej niż wynosił dotychczasowy rekord świata. Już w piątek o 5.00 rano byli najlepsi. Dyrekcja kusiła gorącą pizzą, ale posiedzieli jeszcze do 7.00. – Jesteśmy mistrzami! – cieszyli się licealiści
Po czterech dniach i trzech nocach drugoklasiści z Zespołu Szkół Ogólnokształcących ustanowili nowy rekord Guinnessa w siedzeniu na lekcji. – Jeszcze w to nie mogę uwierzyć – mówiła zmęczona, ale wciąż uśmiechnięta Justyna Jóźwik. – Udało się, chociaż już się bałam, że nie damy rady. Był taki moment, że myślałam, że nie dam rady.
Ledwo żywi, ale szczęśliwi
Końcówka bicia rekordu była trudna. Licealiści pilnowali się nawzajem, żeby nie przysnąć, pomagała też publiczność, alarmując okrzykami i klaskaniem, jeśli tylko ktoś na dłużej zamykał oczy. Ale mimo tego potrafili robić coś tak niesamowitego, jak np. napisanie wiersza, że już o pisaniu sprawdzianów nie wspomnę.
– Nie wiem, czy bym dał radę tyle wytrzymać – mówił Damian Kiewra, trzecioklasista. – Jesteśmy z nich dumni. Siedzimy tu od północy.
Jeden z chłopców bijących rekord napisał sobie na kartce „ja już umarłem”. Ale szybko wyjaśnił, że to tylko oznaka wielkiego zmęczenia.
Polonista Tomasz Marczak zasługuje na równie wielkie uznanie. To na jego barkach spoczywał ciężar prowadzenia lekcji, prowokowania dyskusji. W dodatku cały czas musiał mówić. I jakimś cudem wczoraj nad ranem miał jeszcze świetny głos.
– To efekt doskonałego przygotowania na studiach – zdradził bardzo znużony, z podkrążonymi oczami, ale uśmiechnięty nauczyciel.•
Już mają naśladowców
69 godzin zmagań z literaturą polską rejestrowały dwie kamery. Teraz materiał będzie przesłany do Londynu, gdzie rekord będzie sprawdzony i uznany. Na wpis do księgi trzeba będzie jednak czekać do pół roku. A licealiści, jak się porządnie wyśpią i najedzą, pojadą na wycieczkę do Wrocławia.
– Zaprosimy ich na dobre lody – mówi Zbigniew Suchyta, dyrektor szkoły. – Pokazali, że są wspaniali, jesteśmy z nich wszyscy bardzo dumni.
Tymczasem już kolejna szkoła chce bić podobny rekord. Wyczynami strzegomian zainteresował się jakiś ogólniak z Częstochowy.
– Wyczytaliśmy w necie, że właśnie jakaś szkoła czekała na nasz wynik, bo chcą go pobić – mówi Edyta Szczerba. – Ale na razie to my, II A ze Strzegomia, jesteśmy najlepsi na świecie!
Autor artykułu: Agnieszka Bielawska-Pękala